Wiadomości nadlatują i odlatują, kiedy chcą, kiedy chcą, kiedy chcą...
Jak wiatr, to z południa, to z północy...

środa, 3 stycznia 2018

Bieżące (57)




Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych



Będzie dłużej niż zwykle,
ale jak miałbym trzymać łeb w piasku,
kiedy po powrocie z dalekiej wyspy
znalazłem wszystko
w jeszcze gorszym stanie.

Czy jednak współczesne
facebookowo-smartfonowe matołki
są zdolne do niepokoju?...




kot redaktora Wkurzaka









Wymiana dobrej zmiany na lepszą?

Zaczęło się od 500+ dla Polaków i była to bardzo "dobra zmiana".
Aż tu nagle 100.000.000+ i mamy "zmianę lepszą".

Za 100 mln złotych, jakie dał wicepremier Gliński "Fundacji Dziedzictwa Kulturowego", fundacja ta będzie mogła zajmować się opieką nad żydowskim cmentarzem w Warszawie "pewnie do końca świata, a może nawet dłużej".


"Pewne światło rzuca na to fakt niedawnego uczestnictwa pana wicepremiera w szabasowej kolacji, jaką wydał był pan Jonny Daniels, który w naszym nieszczęśliwym kraju robi konkietę przypominającą karierę Nikodema Dyzmy." - zauważa w linkowanym wyżej artykule "Dobra zmiana coraz kosztowniejsza" Stanisław Michalkiewicz.




A jeśli te 100 mln+ to tylko kamyk w mozaice? Kto ciekawy, znajdzie wiele kamyków w felietonie "Inne cele". 


Z ostatniej chwili: 

poniedziałek, 23 października 2017

Bieżące (56)





Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych



Jasne i ciemne zakątki Unii

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju zajęła się "przejrzystością" rządów krajów Unii Europejskiej.
Najbardziej przejrzystym krajem okazała się Wielka Brytania (poziom 11). Tuż za nią plasują się trzy kraje: Szwecja, Słowenia i… Polska (poziom 10).
A teraz Czytelnik popadnie w uzasadnioną wesołość – na prawie samym dole, na poziomie 4, znalazła się Francja, a ledwie o półkę wyżej Niemcy.

Można powiedzieć, że "Europa dwóch prędkości" już funkcjonuje. Oto jedna z nich:






Posoborowie (1)





"Poznacie ich po ich owocach" powiada Pan.
Aby po owocach cokolwiek poznać, trzeba te owoce zobaczyć.
W przypadku Posoborowia są one tak liczne,
że postanowiliśmy je wrzucać 
do świeżo założonej rubryki "worek" w odcinkach.



I. Pachnie kurą pod purpurą





Nie ma już różnic między katolikami a ewangelikami - szczerzy zęby emerytowany kardynał Walter Kasper, główny inspirator nowości zawartych we Franciszkowej adhortacji "Amoris laetitia".

Ja również szczerzę zęby. Z wyrazem twarzy tej oto niewinności w sukieneczce gustownej acz skromnej:





II. Antypody - pedałowanie do góry nogami

Australia: dwie prestiżowe szkoły katolickie manifestują poparcie dla "małżeństwa homoseksualnego".

Dyrektor uczelni Xavier, jezuita o. Chris Middleton, nawołuje Kościół aby "otworzył oczy, gdyż małżeństwo homoseksualne jest popierane przez absolutną większość młodzieży", podczas gdy szef szkoły Saint Ignace, jezuita o. Ross Jones, włazi w krzaki jeszcze głębiej i głosi, że "pary katolickie mogą jednoczyć się z powodów innych niż prokreacja i niekoniecznie zgodnie z prawem naturalnym".

To nie Weinstein, to jezuita Chris Middleton


Nie słychać aby Watykan miał zamiar kopniakami pogonić obu heretyków w kierunku ciemności zewnętrznych, gdzie płacz i zgrzytanie zębów. Jakich zresztą "ciemności zewnętrznych" - przecież papież Franciszek na pytanie Scalfariego "Co się dzieje z potępioną duszą? Czy będzie ukarana?" miał odpowiedzieć "Nie ma kary, tylko następuje zniszczenie takiej duszy".





III. "Ludzie, trzymajcie mnie, bo zawieszę jak psa!"

Okrzyk wydał nie Pawlak, tylko Polak. 
Oto prymas Polski abp Wojciech Polak tak oto się w Tygodniku Powszechnym odgraża: "suspenduję księdza, który pójdzie w manifestacji przeciw uchodźcom".

prymas Wojciech Polak
Ośmielę się przypomnieć Ekscelencji, że uchodźcy uchodzą za najbliższą granicę i tam czekają na możliwość powrotu. To, co się masowo wlewa do Europy, to są głównie migranci ekonomiczni i terroryści. Czy ten fakt mógłby stać się zwrotnicą zdolną przestawić prymasa na właściwy tor, nie jest pewne. Gdyby jednak do tego doszło, mógłby ksiądz prymas suspendować duchownych za manifestowanie na rzecz przyjmowania uchodźców lub za poparcie dla zbrodniarzy wojennych, którzy wepchnęli Maghreb i Bliski Wschód w krwawy chaos.


IV. Galantyna co trąci


bp Nunzio Galantino


Biskup Galantino to nie jakiś tam biskup – do niedawna jeszcze był on sekretarzem generalnym Konferencji Włoskiego Episkopatu. Tym dziwniejsze, że jego purpurowa jarmułka jęła zalatywać apostazją. 
Oto w czasie zorganizowanej przez Uniwersytet Watykański konferencji pt. "Miłość do Boga, duchowość i teologia Reformy w 500-lecie narodzin" hieracha oświadczył, że "reforma Lutra jest dziełem Ducha Świętego"

Wątpliwe, aby się księciu włoskiego Kościoła teologicznie odbiło; czy jednak bredził na własną rękę, czy "z upoważnienia" - nie wiadomo. 
Dziwne płyny bulgocą pod kolorowymi pokrywkami na głowach najwyższych ziemskich urzędników Pana Boga. Kto ma nos, niech węszy.



V. Kantyna halal w katedrze




W niedzielę 1 października papież Franciszek wydał w katedrze San Petronio w Bolonii obiad na tysiąc osób.

Obiad poprzedziły selfies z "uchodźcami" i spotkanie z duchowieństwem muzułmańskim. Menu przyjęcia zostało tak pomyślane, aby nie urazić gustów publiczności, w której rolę rodzynków grali więźniowie i nielegalni imigranci.

Główną ofiarą agapy stała się świnina, a tym samym bolońska kuchnia. Podano m.in. ragù alla bolognese (bez porco) i tortellini z szynką (bez szynki).  
A jeśli jutro goście skrzywią się na widok krzyża?...



Antysemicki spisek aktorek w różnym wieku

Ofiary spisku: Weinstein, Polański, Strauss-Kahn, James Toback, Woody Allen, Bryan Singer, Pierre Joxe...
Tsunami antysemityzmu niszczy nie tylko Hollywood. Najwięksi, najinteligentniejsi i najwrażliwsi twórcy filmowi i politycy stali się (i nadal się stają) ofiarami spisku ze strony rozwydrzonych samic o urodzie odwrotnie proporcjonalnej do uczciwości.

...i on miałby odwagę molestować
Dziwne, że nikt dotąd nie zwrócił uwagi na pewną okoliczność, zdolną podważyć wszystkie oskarżenia o molestowanie. A przecież wystarczy popatrzeć na mordę Harvey'a Weinsteina. Czy jakakolwiek aktorka, za cenę czegoś tak błahego jak kariera, zgodziłaby się być gwałcona lub choćby macana przez osobnika równie niechlujnego? Na fotografii widać, jak nieznana redakcji "Bieżących" kobieta palcem drwi sobie z paskudnego Harveya.

Kto nie dał się jeszcze przekonać, niech wspomni zmiętą facjatę Polańskiego czy obrośnięte łojem oczka Strauss-Kahna i niech pomyśli, czy znalazłaby się na przykład w Polsce celebrytka, zdolna któremuś z nich ulec? 
Byle wpatrzone w Pudelka.pl dziecko wie, że nie i jeszcze raz nie.

Ale… na wypadek gdyby jednak coś w tym molestowaniu było, red. Maurycy wpadł na pomysł wystąpienia do rabinów z oficjalną prośbą, żeby nie ograniczali obrzezania do napletka, tylko cięli wszystko jak leci.



Albert Einstein i Jerzy Wkurzak o szczęściu




W Japonii – za darmo, a w Jerozolimie – za pieniądze.

Chodzi o hipotezę, którą Albert Einstein postawił i uznał za tak poważną, że ją na papierze hotelu Imperial w Tokio najpierw zapisał, a następnie podpisał i postawił datę "listopad 1922".

Hipoteza jest podana w formie sentencji: "Życie ciche i skromne przynosi więcej radości niż gonitwa za sukcesem, która wpędza człowieka w stan agitacji" (tłum. moje – R.)
Dokument zostanie sprzedany na aukcji w Jerozolimie.  

Red. Jerzy Wkurzak wystąpił na to ze swoją hipotezą, która właściwie za hipotezę nie powinna uchodzić, tak jest oparta na doświadczeniu ludzkości od zarania dziejów: "Człowiek całkowicie pozbawiony jedzenia, picia i kobiet przez dwa lata, ma małe szanse przeżycia".
- Może to i prawda – podsumował wyczyn intelektualny Wkurzaka woźny Siadkiewicz, ale pan, panie Jerzy jesteś goj i …
- ...i co? - zaczepnie zareagował redaktor.
- I nic – zastanowił się Siadkiewicz i poszedł sobie, zapominając o kropce po "nic".




Kronika towarzyska i gospodarcza (2)

W "Bieżących" 54 zamieściłem informację o najnowszym pomyśle gospodarczym niejakiego Brajana Kapciucha, osobnika wyjątkowo prężnego na odcinku innowacyjności. Niestety, jego randkowa strona internetowa "Pojeb sobie!" podzieliła los wcześniejszej aplikacji mobilnej "Tryper Advisor".  
O ile w likwidacji tej ostatniej maczali palce adwokaci sławnego TripAdvisor, to o porażce strony "Pojeb sobie!" miał zadecydować obywatel Rosji Władimir Władimirowicz Putin. Przedsiębiorca internetowy Kapciuch przyznaje, że zidentyfikował winowajcę dzięki oglądaniu krajowej telewizji.

W naszych redakcyjnych rękach znajduje się materiał dowodowy najwyższej wagi:



Wiadomość z beczki mieszkaniowej:


Redakcja "Bieżących" otrzymała fotografię przedstawiającą próbę reprywatyzacji nieruchomości, zamieszkałej przez p. Bazyla Kota. Sukces operacji wydaje się wątpliwy zarówno ze względu na niechętne, acz taktownie wyrażone stanowisko lokatora, jak i na fakt, że właściciel domku żyje i jest nieprzekupny.






Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (16)



Wędkarstwo kobiet, polegające na leżeniu nad wodą w kostiumie kąpielowym, sportem sensu stricto nie jest. Jest jednak aktywnością na wolnym powietrzu i to aktywnością inspirującą męskich wędkarzy sportowych do współzawodnictwa. Sport ten może być łączony z innymi sposobami spędzania czasu nad wodą, takimi jak lektura byle czego, robienie na drutach bądź trzymanie w ręku iPhone'a.

Ukazane na obrazku wędkarstwo kobiece może być uprawiane w każdym wieku. Telewizyjni sprawozdawcy zauważyli jednak, że wiek zawodniczki ma bezpośredni wpływ na ilość i jakość wędkarzy męskich.
Jeśli zawodniczka w kostiumie ma mniej niż 15 lat, to ewentualny wędkarz może wylądować w więzieniu, a jeśli więcej od (powiedzmy) 70, to jest duża szansa, że jest obcokrajowcem.


środa, 20 września 2017

Bieżące (55)




Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych


Wars wita was!


Tytuł świadomie mylący - nie chodzi o polskie koleje!
Według utajnionej oceny francuskiej policji, dżihadyści mogą się teraz wziąć za wykolejanie pociągów: "Terrorisme : une mise en garde contre de possibles déraillements de trains".



Tutejsze przedsiębiorstwa w pogoni za zyskiem delokalizują produkcję. Tak jak przez poprzednie lata, przy hałaśliwych oklaskach levicowej swołoczy, ściągały niewolników z całego, zwłaszcza muzułmańskiego III świata. 

Podczas gdy w I fazie utrzymaniem ich familii zajmował się ociężały umysłowo podatnik, to obecnie, w II fazie, podatnik musi dodatkowo podtrzymywać przy życiu bezrobotnych członków rodzin. Na tej społecznej grzybni wyrastają różne "samotne wilki", gotowe wzbogacić swoje frustracje o akty terrozyzmu. Do niebezpieczeństwa ze strony "uchodźców" dołącza w ten sposób młoda wiekiem, praktycznie niekontrolowalna oddolna inicjatywa prywatna.

A co do Polski, to dowiadujemy się, że "Ukraińcy już gospodarce nie wystarczają" - czas na Azjatów, na początek z Nepalu, Indii i muzułmańskiego Bangladeszu.

Jadą niskie płace
Redakcja "Bieżących" wolałaby usłyszeć, że w naszym kraju czas na robotyzację, dobrą organizację produkcji, rozumną politykę fiskalną i taki poziom wynagrodzeń, aby Polska przestała się wyludniać (z Polaków!).


Izrael: chrześcijanie won



Szczegóły w artykule "Izrael: chrześcijanie wyzuci z własności" (Israël : des chrétiens spoliés de leurs propriétés).

Jeden z przykładów, JaffaGate, jest szczególnej urody:
Na Petrę i Imperial, dwa hotele należące do Kościoła Greckoprawosławnego, nabrał smaku główny ruch syjonistyczny Ateret Cohanim. Od słowa do czynu nie było daleko – zbliżona do kolonistów organizacja dała w łapę pełnomocnikowi patriarchy, a ten nie tylko sprzedał syjonistom oba budynki, ale w dodatku uciekł z pieniędzmi. Nieważne, że patriarcha Teofil III ma dowody przestępstwa – sprawa jak się zaczęła w roku 2005, tak się skończyła 1 sierpnia tego roku: sąd dystryktu Jerozolimy dobił targu na korzyść syjonistów.
Teofil III odrzucił wyrok i odwołal się do izraelskiego Sądu Najwyższego.Aj waj, gewałt!.

Ciekawe, czy w tej mieszkaniowej sprawie wygra Hanna Gronkiewicz-Walz, tfu, co też ja piszę, Chazarowie czy też prawosławne goje, od których syjonistom żółkną brody?

Ale uwaga - biali też won!
Won mianowicie z wyspy Saint Martin, którą – jak wiadomo – odkrył Murzyn Krzysztof Kolumb, a zagospodarowali jego murzyńscy krewni.
Czarnoskórym bojownikom pomógł huragan Irma, który odsłonił magazyn broni w siedzibie celników. Uzbrojone siły postępu latają teraz w maskach, wyważają drzwi domów i wrzeszczą "Dehors les Blancs!", ("Biali won!").


Na razie polowanie trwa (Saint-Martin – C’est la chasse aux Blancs!). Problem w tym, że dla białej zwierzyny groźni są nie czarni myśliwi, tylko własne białe dowództwo w Paryżu. Jak zwykle od lat.


Kanada: wycięcie łechtaczki nie jest barbarzyństwem





Zgodnie z regułą, że każdy kraj ma to, na co zasługuje, Kanada ma premiera o nazwisku Justin Trudeau.
Nie będę się rozwodził nad tym narcyzem, multi-kultistą i pipolizatorem, bo w dziedzinie ludowej łaciny nie chcę wchodzić w kompetencje red. Jerzego Wkurzaka; jak jednak nie przytoczyć faktu podanego w artykule "Wycięcie łechtaczki nie jest barbarzyństwem" (L’excision du clitoris n’est pas barbare - blog Richarda Martineau).







Oto ww. Justin T. wziął się nową redakcję Przewodnika Obywatelskiego, wręczanego każdemu imigrantowi. Konserwatywni autorzy umieścili w nim ostrzeżenie, że w Kanadzie zakazane są pewne barbarzyńskie praktyki, takie jak zabójstwa honorowe i wycinanie łechtaczek.
Tymczasem wesoły premier tę "niepoprawną politycznie" wzmiankę wygumował. Trzeba przecież szanować kulturę innych ludów i nie powtarzać nieuprzejmie, że kamienowanie niewiernych kobiet, kaleczenie niewieścich narządów płciowych, zabijanie dziewczyn za całowanie się czy za noszenie spódnicy – to barbarzyństwo.

"Kanada pachnąca żywicą" – tak o niej pisał Arkady Fiedler.
Czym Kanada pachnie dzisiaj… niech Czytelnik sam pociągnie nosem.


Wszelki duch… Geremek redivivus!



? ? ?

- Wszelki duch Pana Boga chwali! - zawołali redaktorzy "Bieżących", kiedy pokazałem im jedną z ostatnich fotografii Adama Bonieckiego.
- Toć to Geremek! – przeraził się woźny Siadkiewicz.

ks. Adam Boniecki
- A teraz? - wskazałem palcem drugi konterfekt.
- A teraz Boniecki – odetchnęło towarzystwo, a woźny Siadkiewicz przeżegnał się i wpatrzył w redakcyjny barek.


Księża totalnej opozycji
Kolejny obrazek przedstawia quartet "księży totalnej opozycji"dmuchających w jedną, bynajmniej nie jerychońską trąbę.
Mniejsza o P.T. Pieronka, Lemańskiego i Bonieckiego, ale Gużyńskiemu kiedyś dobrze i inteligentnie z oczu patrzyło.


Kronika towarzyska i gospodarcza (2)


Dzisiaj o modzie dla osób starszych i ewentualnie niedorozwiniętych:

Sześć lat temu napisałem tekst "Kto mi schował krawat?!".

Dandys polski XXI w.

Obrazek był moim fotokolażem kilku hihi-celebrytów, poprzebieranych za nich samych.

Dziecko wie, że moda nie stoi w miejscu, tylko się zsuwa.
Oto trzy przykłady:

Maryla Rodowicz

Strój do kina

Ondulacja brwi (i mózgu?)


Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (15)




Sport zalecany w lokalach szybkich randek.
Przed pierwszą prezentacją, niewiasta powinna upewnić się, że rura wytrzyma. Na wytrzymałość przyszłego partnera (partnerki) gwarancji nie ma, ale przecież, jak chciał baron Pierre de Coubertin, w sportach liczy się nie zwycięstwo, tylko udział.


wtorek, 29 sierpnia 2017

Bieżące (54)




Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych





Na złość Trumpowi! 

Ameryka drży w posadach - transseksualni żołnierze pojawią się w MTV na złość Trumpowi!





Donald Trump tak napisał na Twitterze:

"Po konsultacji z generałami i ekspertami wojskowymi proszę przyjąć do wiadomości, że rząd USA nie akceptuje służby osobników transseksualnych w armii Stanów Zjednoczonych. Nasze wojsko powinno skupiać się na zwycięstwach i nie powinno być obciążane kosztami medycznymi oraz chaosem, który powodują osoby transpłciowe. Dziękuję za uwagę"

Trump nam dziękuje za uwagę, a my Trumpowi za odwagę.




Będą dekolonizować

"Znowu raciści anty-biali i ich letni obóz dekolonialny" (Revoilà les racistes anti-blancs et leur « camp d’été décolonial ») - pod takim tytułem francuskie prawicowe MDI informowało o zlocie kolorowych sił antykolonialnych, który miał się odbyć między 12 i 17 sierpnia gdzieś we Francji (adres ukryty ze względu na "potrzebę spokoju i bezpieczeństwa"). 
Sezonowa letnia walka z rasizmem została zarezerwowana dla "niebiałych" mieszkańców Francji.




Oto dwie organizatorki, dyplomowane w naukach politycznych (bestyje o silnych charakterach). Rodzina jednej z nich jest pochodzenia marokańskiego, a druga wydała pierwszy krzyk na Haiti.

Jeśli jakiś obrzydliwy rasista nie chciałby, aby mu któraś z panienek się przyśniła, niech się z tego nie zwierza byle abonentowi GW albo co gorsza jakiemuś przypadkowo wybranemu członkowi Episkopatu.




"Czy Bergoglio nas prowadzi do kościoła gejowskiego?" 

- oto tytuł artykułu z MDI (Bergoglio nous mène-t-il à l’Eglise Gay ?)





 








Autor, Jean-Pierre Dickès, przedstawia w porządku chronologicznym papieskie wypowiedzi na temat miejsca sodomitów w kościele. W kościele, którego jest głową i opoką.

Z koszyka z papieskimi osiągnięciami wybiorę trzy:

Monsignor Battista Ricca
- Na samym początku pontyfikatu papież Franciszek mianował notorycznego homoseksualistę, Monsignora Battistę Ricca, na stanowisko prałata domu papieskiego, a ponadto postawił go na czele banku watykańskiego.
- Franciszek ostentacyjnie ucałował dłoń księdza Michele de Paolis i koncelebrował z nim mszę (de Paolis jest znanym działaczem homoseksualnym i animatorem strony gejowskiej). Następnie Franciszek zaprosił sodomitę na obiad i na koniec zaofiarował mu drugi deser w postaci dwuznacznego zapewnienia, że "wszystko jest możliwe".
- W kwietniu br. dwaj "pożenieni" ze sobą sodomici brazylijscy, Tony Reis i David Harrad, obwieścili na Facebooku, że wysłali do papieża Franciszka list z informacją, że ochrzcili troje świeżo adoptowanych dzieci. W odpowiedzi Toni Reis otrzymał od papieża list, podpisany przez Monsignora Paolo Borgię z watykańskiego Sekretariatu Stanu, w którym czarno na białym stoi, że "papież życzy mu szczęścia i prosi o obfitość łask Bożych, aby jego rodzina stale i wiernie żyła po chrześcijańsku jako dobre dzieci Boga oraz Kościoła".

List był rzekomo listem standardowym o treści jednakowej dla wszystkich zwracających się do papieża. Jak tam było, tak tam było – faktem jest, że światowa sodoma podniosła radosny wrzask na temat bliskiej kościelnej akceptacji zboczenia (które za sprawą postępowych psychiatrów, zboczeniem oficjalnie być przestało).


Nie ulega wątpliwości, że gdyby Jorge Mario Bergoglio żył i nauczał parę wieków wcześniej, miałby do czynienia z wysoką temperaturą na stosie albo niską w lochach. Dzisiaj, nieskłonna do okrucieństw redakcja "Bieżących" wolałaby jedynie, aby jezuita Bergoglio sobie poszedł i zabrał ze sobą postępowców, którzy go wybrali i trwają w zachwycie.

Na marginesie, nieustannie podziwiany przez naszą redakcję Jean-Marie Le Pen nie wytrzymał i po kolejnym apelu papieża na rzecz przyjmowania imigrantów, tak się na Facebooku wyraził:


"Jego Świątobliwość papież powinien raczej skoncentrować się na wypełnieniu kościołów chrześcijanami, a nie Europy migrantami."

"Zaprawdę słuszne to i sprawiedliwe!"




Czyż nie ostrzegał św. Maksymilian Kolbe...



… przed "starszymi braćmi" i masonerią?



Powyższa refleksja jest związana z ujawnieniem (w radio RTL) przez dyrektora biblioteki Wielkiego Wschodu Francji, Pierre'a Molliera, kilku sekretów, po części tajemnic Poliszynela.



Pierwszym prezydentem Francji, który jawnie i bezwstydnie złożył wizytę w wolnomularskiej świątyni "Arthur Groussier" był François Hollande, skądinąd najgorszy prezydent V Republiki (ostatniego słowa w tej sprawie nie powiedział prezydent bieżący).

Informacja ta jest jednak bez większego znaczenia wobec innej, potwierdzającej tzw. najgorsze przypuszczenia. Oto w latach 1880 – 1914 wszystkie prawa założycielskie III Republiki (wybory powszechne, wolność prasy, wolność zrzeszania się, laicyzacja państwa, etc.) były dyskutowane w loży Grand Orient, a następnie dopiero zatwierdzane przez parlament i wprowadzane w życie przez III Republikę.

Co powiedziawszy, Pierre Monnier zmitygował się i zapewnił (nastawcie uszu, naiwni), że dzisiaj masoneria jest mniej zaangażowana w tworzenie praw i skupia się raczej na systemie wartości.

Hi hi!



Reklama - coraz dłużej, coraz grubiej, coraz głębiej



Na komputerze redakcyjnym, równie często jak przypadkowo, pojawia się niniejsza reklama (jak twierdzi red. Maurycy, reklama ch… wie czego)

Redakcja "Bieżących" dziwi się, że unijne środowiska LGBT nie protestują – wszak dyskryminacyjny charakter obrazka bije po oczach. 

Wpisując się w trend "ja rzucam myśl, a wy go łapcie", podsuwamy redakcjom kolorowych magazynów inną, znacznie słuszniejszą fotografię, przedstawiającą performance artystyczny w wykonaniu nie dwóch, a trzech osobników o niezdeterminowanej płciowości.
Wydawca papierowego albo internetowego szmatławca nie będzie miał wobec tego kłopotu z wprowadzeniem do akcji byle czego, zgodnie z własnymi preferencjami kopulacyjnymi.








Kronika towarzyska i gospodarcza (1) 

Sąsiad red. Jerzego Wkurzaka, niejaki Brajan Kapciuch, po tym jak pogrzebał w kolorowej prasie kobiecej i w życiu celebrytów, podjął prace nad stworzeniem nowej internetowej strony randkowej. Mgr Kapciuch nie zraża się silną konkurencją, a powodzenie stronie ma zapewnić adekwatny i pozbawiony hipokryzji tytul "Pojeb sobie!".















Ostatnia inicjatywa gospodarcza Brajana Kapciucha zakończyła się niepowodzeniem – jego mobilna, poświęcona miejscom intymnej rozrywki aplikacja "Tryper Advisor", jak rozbłysła, tak zgasła (podobno TripAdvisor zagroził sądem).





Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (14)




Semenya Caster
Biegów średniodystansowych ostatnio nie polecamy. 
Zmienimy zdanie, kiedy przestanie biegać (jako niewiasta) pokazana wyżej Semenya Caster.














Dzisiaj proponujemy granie w piłkę z psem bądź wyżywanie się na co dzień w drodze do pracy.