Wiadomości nadlatują i odlatują, kiedy chcą, kiedy chcą, kiedy chcą...
Jak wiatr, to z południa, to z północy...

wtorek, 27 lutego 2018

Bieżące (58)





Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych




Co było zaproszone, może zostać wyproszone

Reakcja Izraela na nowelizację ustawy o IPN zasługiwała na natychmiastowe zerwanie stosunków dyplomatycznych z tym krajem. Rzadkie są w czasach cywilizowanych objawy takiej arogancji jak ta, zaprezentowana przez rząd Izraela, który wykazał się przy okazji imponują kombinacją nieuctwa i złej woli.

O ile rząd polski zareagował z wielką godnościa, polegającą m.in. na wytarciu śliny z twarzy i hałaśliwym zabieganiu o kontakty i wzajemne wyjaśnienia, o tyle całe światowe żydostwo eksplodowało antypolskim wrzaskiem. Jazgot ten nie wziął się od wczoraj, ale nigdy jeszcze nie osiągnął formy tak bezwstydnie gwałtownej i paradoksalnie niezdrowej (samobójczej?) dla samych izraelitów i ich szabesgojów.

Zaproszeni przez władców naiwnych i krótkowzrocznych, Żydzi postanowili żyć z Polską "bez ślubu", a gospodarczo traktować ją jak tasiemiec traktuje żywiciela. Wyglada na to, że po ostatniej erupcji żydowskiej nienawiści nadszedł czas na spokojne rozstanie. Świat przestał być dla żydostwa zagrażający, a gwarantem bezpieczeństwa państwa Izrael jest jego potężna zaoceaniczna kolonia. Tym samym wygasły powody dla szukania schronienia w Polsce.

Ambasador Izraela i polskie flagi
Tymczasem horyzont nie wydaje się czysty. 
Jest bardzo prawdopodobne, że Judejczykowie nie tylko nie zechcą oddać kluczy do wspólnego mieszkania, ale całkowicie bezprawnie zażądają odszkodowania na poziomie, jak wieść niesie, 300 miliardów dolarów. Jeśli do tego dojdzie, trzy są tylko możliwe reakcje. Reakcja trzecia, najgorsza, polegałaby na płaceniu okupu w tajemnicy przed społeczeństwem i mogłaby na przykład prowadzić do sytuacji, która przed II wojną światową nosiła chełpliwy kryptonim "Wasze ulice, nasze kamienice".




Antypolskie wzdęcia rabina k..arabina


Serdeczne pozdrowienia dla Polaków od Washington Timesa

Swastyki na polskiej fladze narodowej nie namazał ani biskup Pieronek ("cały świat widzi, że w Polsce rodzi się faszyzm"), ani Róża Thun – swastyka ta stanowi ilustrację do tekstu Menachema Levine'a, szefa położonej w Kalifornii "shul" (rodzaju szkółki rabinicznej).

Śmieje się jak rabin do sera


Oto kilka z serii beknięć Levine'a, tego z czarnym pudełkiem na łysinie czołowej:
"nowe polskie prawo o Holokauście to kpina(nowelizacja ustawy o IPN) to zbiór sztuczek odgrywanych na prochach milionów Żydów pomordowanych w HolokauścieYad Vashem jasno twierdzi, że to za sprawą Polaków nazistowski Holokaust był możliwy w Polscenaziści wiedzieli, że Polacy od wieków są antysemitami (i to) doprowadziło Niemców do przekonania, że Polacy nie będą protestowali przeciwko zbudowaniu na ich ziemi obozów śmierci dla Żydów Moja ś.p. babcia udawała, że jest polską katoliczką, żeby uratować życie swoje i swojej małej córeczki. W tym czasie wielokrotnie słyszała jak Polacy rozmawiają o polowaniach na Żydów w lasach, w celu zabicia ich lub wydania Niemcom…"

Nic szczególnie nowego - pośpiewał nam rebe Levine majufesa, po którym (mam nadzieję) zaswędzą bardziej nasze ręce niż uszy.







Posoborowie (2)







I.  Watykańscy cykliści pedałują

Od pewnego czasu serwisem informacyjnym Watykanu zarządza gej w osobie jezuity Martina. Osobnik ten natychmiast po nominacji wziął się do roboty i już 4 lutego objawił urbi et orbi, że katechizm w języku angielskim został zmodyfikowany. Stało w nim wcześniej, że homoseksualne skłonności są zaburzeniem, a teraz stoi, że zboczeńcy, pardon, homoseksualiści "nie wybierają swojego statusu". Wynikałoby z tej poprawki, że jeśli człowiek znajdzie się na bocznym torze, to nie ma powodu, aby próbował przestawić się na tor właściwy.

Coś mi mówi, że na zmiany w nauczaniu uniwersalnym posoborowia nie trzeba będzie długo czekać.



II.  Pozycja Episkopatu w kwestii mięsa i wędlin

Fakt, że Izrael wydarł się znowu na Polskę i "oskarża Polskę w kwestii uboju rytualnego", redakcji "Bieżących" nie dziwi i nie zdziwi.

Co zdumiewa, to nerwowe zapewnienie naszego KK, który ustami rzecznika Konferencji Episkopatu Polski, ks. Pawła Rytel-Andrianika, pospiesznie wyrecytował, że "prawo do zachowania obyczajów, w tym rytualnego uboju zwierząt, powinno zostać zachowane".

Jaka szkoda, że naszym hierarchom nie zdarzyło się zapoznać z argumentami, które jakiś czas temu zebrałem w artykule "Halal i koszer, czyli jak mordować zwierzęta i psuć własne zdrowie".

A ks. Rytel-Andrianikowi dedykuję w przelocie fotografię miss koszernego przewodu pokarmowego o wdzięcznym imieniu Escherichia coli.














III.  Kościelny pogrzeb sławnego poligamisty




Warto przyjrzeć się fotografii. Widać na niej trumnę na tle portretu. W trumnie znajduje się wielki, być może największy kucharz naszych czasów, Francuz Paul Bocuse. On sam nie życzył sobie przed śmiercią hołdu narodowego - ale kto by trupa pytał?!

Za życia Bocuse kochał kuchnię, ale również kochał kobiety i to do tego stopnia, że jedna, ani nawet dwie, mu nie wystarczały. Wszystkie trzy o sobie wiedziały, a harmonia pozostawała pełna i nienaruszona.
Ot, żył, był i umarł Bocuse.

Narzuca się jednak pewna refleksja – czy gdyby jakiś Dupont radośnie cudzołożył w układzie 1+3 i nic nie zrobił, żeby przed zgonem dostosować swoje życie do katechizmu, to czy francuski posoborowy Kościół Katolicki wystawiłby jego truchło w lyońskiej katedrze św. Jana i czy przez godzinę biegałby wokół trumny sam arcybiskup Lyonu, kardynał Philippe Barbarin?

Cieszyłby się pewnie Dupont, gdyby go pokropiono wodą święconą przy dyskretnej obecności trzech jego miłośnic, ewentualnie w czerni.




Kronika towarzyska i gospodarcza (4)



I. Tato cyk, mama cyk

Kto był dziecięciem 60 lat temu, znał infantylny wierszyk "Tato cyk, mama cyk, zrobili se motocykl". Wtedy jeszcze można było się założyć, że tato to mężczyzna (i wygrać!). 

A dzisiaj? 
  • Kto był tatą, bywa mamą. 
  • Kto karmił piersią, może pozbyć się cycka, a drugi naciągnąć i opuścić między kolana. 
  • Kto był synem albo córką, może swobodnie płciowo fluktuować.


Zajrzyjmy w życie codzienne naszego Sojusznika nr 2. Tam się nie bawią w jakąś Grodzką, tam "Cała rodzina zmienia płeć".



Obrazek pochodzi z Arizony i naszym oczom ukazuje przecudny widok rodziny transgenderycznej.

Kurdupel z przedziałkiem to mamcia, która przerobiła się na mężczyznę i nazywa się Daniel Harrot. Wielka i muskularna samica o aktualnym zawołaniu Shirley Austin, to były tatuś.. Dwa osobniki młodsze, to chwilowo jeszcze brat i siostra.



II. Twarz Szumowskiej


Mężczyzna przyszłości

















Gdyby Jacek z filmu Szumowskiej "Twarz", miał gębę jak na obrazku, to za żadne skarby nie zgłosiłby się do pracy przy budowie "gigantycznego Jezusa w Świebodzinie" i Małgorzata Szumowska mogłaby w Berlinie pocałować Srebnego Niedźwiedzia w dupę.

Na marginesie, woźnym nie należy bewzględnie ufać – oto przedstawiciel tej kasty, niejaki Siadkiewicz, przyniósł do redakcji nowinę, że podobno jakaś Szumowska w Berlinie dostała "niedźwiedzia brunatnego" (ha ha) za film "Potwarz". Ach ci woźni!


Wbrew hejtowi, strój jest piękny  i funkcjonalny
Złotego Niedźwiedzia miałaby Szumowska na 100 procent, gdyby wykręciła dzieło filmowe o przygodach powyższego osobnika w dyszącej fanatycznym katolicyzmem Polsce. 




Tu szukać inspiracji
Na koniec, w komentarzu do kolejnego obrazka, redakcja "Bieżących" pozwoli sobie pouczyć wszystkich ambitnych artystów, że na sukcesy w krajach Zachodu najłatwiej jest zarobić przez grzebanie w polskim zapóźnieniu cywilizacyjnym, w zapyziałości polskiego chłopa, w jego brudnej pościeli, w jego gumofilcach, etc. etc.

Na marginesie, zadaniem artysty à la mode powinno być stworzenie wrażenia, że brzuchata trójka ssałantysemityzm z mlekiem matki, a dziadkowie byli szmalcownikami.




III.  Jak uważać przy wkładaniu spodni




Oto przykład dramatycznego skutku zwykłej poczciwej nieuwagi. Scena nie wymagaja komentarza, bo komentarz sam się ze spodni narzuca.




Pocztówki z Ameryki (2)


Kontynuujemy cykl obrazków, których nie zobaczą na żywo ci wszyscy, którym odmówiono prawa wjazdu do USA. Pocztówki będą kolejno ilustrować obowiązujący obecnie american lifestyle and culture. Dzięki nim czytelnicy będą mogli tym stylem nasiąknąć, a nawet przesiąknąć.

ch wie co

Nikt nie może sobie przypomnieć, który z redaktorów (i dlaczego) wstawił "ch" do podpisu. Nie wykreślamy, bo pasuje.


Dzięki porozumieniom handlowym Unii z Ameryką, dobra żywność dotrze i do nas


27-latka z Teksasu chce zostać najgrubszą kobietą świata i ważyć 450 kg


Emma Gonzales - big feminist hope
W istocie, wielka to nadzieja amerykańskich samic – 18 wiosen, a już wojownicza lesbijka zdolna jest otworzyć japę na prezydenta kraju. Z pochodzenia jest tylko Latino - ale czy każdy może być doskonały?




A to jak zwykle.




Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (17)





















Będzie o skokach do wody.


"Bieżące" nie mają zamiaru zapomnieć o niewiastach dobrze zbudowanych - im dama skacząca do wody bardziej korpulentna, tym efekt wizualny i akustyczny jest silniejszy.


Niniejszy tryptyk pionowy pokazuje jednak znacznie więcej. 
Pokazuje mianowicie istotny wpływ kobiet na proces ewolucji, na konkretnym przykładzie przeobrażenia banalnego gada w krokodyla o uzębieniu zdolnym przyśnić się nawet najlepiej zarabiającemu dentyście.


Uwaga, nie należy skakać na byle co i red. Maurycy odradza białogłowom skoki na męża. Dalsza ewolucja męża jest niemożliwa. 
Po pierwsze, nie bez powodu nieszczęśnik chowa się przed nią na dnie, a po drugie, jedno z dwojga: albo wypłynie i żonę udusi, albo w mule umrze. 
Ze statystyk wynika, że raczej umrze i wdowa będzie musiała poszukać nowego durnia do ulepszania.













środa, 3 stycznia 2018

Bieżące (57)




Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych



Będzie dłużej niż zwykle,
ale jak miałbym trzymać łeb w piasku,
kiedy po powrocie z dalekiej wyspy
znalazłem wszystko
w jeszcze gorszym stanie.

Czy jednak współczesne
facebookowo-smartfonowe matołki
są zdolne do niepokoju?...




kot redaktora Wkurzaka









Wymiana dobrej zmiany na lepszą?

Zaczęło się od 500+ dla Polaków i była to bardzo "dobra zmiana".
Aż tu nagle 100.000.000+ i mamy "zmianę lepszą".

Za 100 mln złotych, jakie dał wicepremier Gliński "Fundacji Dziedzictwa Kulturowego", fundacja ta będzie mogła zajmować się opieką nad żydowskim cmentarzem w Warszawie "pewnie do końca świata, a może nawet dłużej".


"Pewne światło rzuca na to fakt niedawnego uczestnictwa pana wicepremiera w szabasowej kolacji, jaką wydał był pan Jonny Daniels, który w naszym nieszczęśliwym kraju robi konkietę przypominającą karierę Nikodema Dyzmy." - zauważa w linkowanym wyżej artykule "Dobra zmiana coraz kosztowniejsza" Stanisław Michalkiewicz.




A jeśli te 100 mln+ to tylko kamyk w mozaice? Kto ciekawy, znajdzie wiele kamyków w felietonie "Inne cele". 


Z ostatniej chwili: 

Transseksualiści w mundurach? Rewolucja gender w Wojsku Polskim!

Bundeswehra: dwaj mężczyźni i osoba














Koszerny hotel w mieście K.

Hotel Polin w Krakowie ma 38 pokoi i prywatną bóżnicę, a Times of Israel cmoka, że windy mogą w nim jeździć w szabes, bez szabesgoja do naciskania guzika. 
Klient może korzystać z mykwy i restauracji, nadzorowanej przez samego Michaela Schudricha.

Podwójny pokój ze śniadaniem kosztuje 38 € za noc. Jak na Europę tanio, ale czy to zaraz powód, żeby dla byle oszczędności dać się obrzezać?



Posoborowie (2)

I. Kim jest Jorge Mario Bergoglio




Dla Włodzimierza Putina Franciszek jest politykiem, a nie głową Kościoła. 
W wywiadzie udzielonym anglojęzycznej stronie Gloria TV 
prawosławny prezydent Putin zarzucił papieżowi, że "zamiast rządzić Kościołem, zajmuje się promowaniem ideologii politycznej" i wystawił mu następującą opinię:
"Papieżowi marzy się rząd światowy i niezgodny z chrześcijaństwem, represyjny system komunistyczny. Papież wezwał Amerykę, aby dla własnego dobra powierzyła rządy nas sobą rządowi światowemu. Europa powinna się (według niego) stać jednym krajem, rządzonym przez jeden rząd. Papież Franciszek pracuje nad utworzeniem globalnego rządu komunistycznego."

Ein Volk, ein Reich, ein Fűhrer! - kto nie wie, co to było, niech wypuści z łap komórkę i niech nad sobą zapłacze.


II. Sztuka kochania








Za argentyńskim papieżem wciąż szaleją środowiska globalistyczne, kosmopolici, finansiści bez ojczyzny, świat LGBT, antyklerykały, katolewactwo et consortes, a tymczasem  Włosi przestali go kochać

Z sondażu przeprowadzonego przez dziennik Il Tempo wynika, że 89 % Włochów nie zgadza się już z papieżem.
Za co? - ogólnie biorąc, za to wszystko, za co wielbią go ci z listy wyżej.





Tytuł dziwnie adekwatny (cóż to była za piosenka!) do poczynań papieża Franciszka. Tyle, że upór głównego lokatora Watykanu do śmiechu nie jest – najwyraźniej wynika z misji, jaką mu powierzono (lub jaką sam sobie powierzył). Wielu spośród jego wyborców, zwłaszcza zamaskowanych masonów, nie jest trajektorią papieską zaskoczonych, za to reszta odczuwa na wspomnienie conclave ostrą formę religijnej niestrawności.

Jednym z najnowszych wyczynów Franciszka w dziele sprowadzenia do Europy milionów kolorowych franciszkanów ("Wielka Podmiana") jest jego przekaz z okazji Światowego Dnia Pokoju 2018.

Tzw. Ojciec Święty (Chrystus zabronił używania terminu ojciec, "bo jeden jest Ojciec w Niebie") potępił wszystkich, którzy "sieją gwałt, rasową dyskryminację i ksenofobię", tj. wszystkich przytomnych Europejczyków. Za to o nachodźcach napisał tak:
"Kiedy obserwujemy uchodźców, stwierdzamy, że nie przybywają oni z pustymi rękami; przynoszą ze sobą siłę odwagi, swoje zdolności, swoją energię i swoje aspiracje, i przede wszystkim skarb swoich kultur. W ten sposób wzbogacają oni życie narodów, które im udzielają gościny".

Zamiast napisać, że papież Franciszek bredzi, zamieszczę ten oto obrazek:



IV. Żłobek LGBT na Placu Św. Piotra











Powyższe obrazki stanowią rodzaj reportażu z tegorocznego watykańskiego żłobka.

Popatrzmy kolejno:

Po jaką cholerę niejaki Antonio Cantone z benedyktyńskiego opactwa z Montevergine (Kampania) zainstalował w żłobku gołego podstarzałego efeba, umięśnionego tak, jakby świeżo wylazł z siłowni? 
Tego z pewnością nie dowiemy się z ust watykańskiej administracji, która żłobek LGBT, pod kryptonimem Narodziny Bożego Miłosierdzia, zamówiła. W istocie pytanie jest retoryczne, a odpowiedź sama się narzuca. Miasto Montevergine jest miejscem stałych sabatów LGBT, a przy okazji "żłobka" prezydent aktywistów homoseksualnych Arcigay Napoli wydarł się, że dzieło jest ważnym symbolem uznania i integracji homoseksualistów.

Kto chce, niech spróbuje odgadnąć wyraz twarzy Maryi z drugiego obrazka i "aniołków" z trzeciego. Dlaczego te perwersyjne aniołki z cyckami mają wyglądać jak ofiary pedofilii? Co dominuje na ich upiornych twarzyczkach - przerażenie czy ekstaza?


V. Ukrzyżowana krowa w Looz, u biskupa Patricka Hoogmartensa




Ta krowa jest prawdziwa. Została "ukrzyżowana" przez artystę Toma Hercka w kościele katolickim w Looz (Limbourg). Pozwolił na to miejscowy biskup Patrick Hoogmartens, a zaprotestowało paru katolików.

bp PH, z pastorałem do nordic walking (?)
Przypomnij sobie biskupie słowa na temat gorszyciela: "Lepiej byłoby dla niego, gdyby mu zawieszono kamień młyński u szyi i wrzucono w morze."



VI. O. Gużyński głupieje i głupieje, a szkoda




Co to znaczy, Gużyński, "niech mi się odczepią"? Oprócz dominikanów jest jeszcze w Kościele parę osób przerażonych dechrystianizacją Europy przez durni, którzy przestali czytać Ewangelię.

Premier Morawiecki powiedział: "Jesteśmy jej częścią i chcemy przekształcać Europę z powrotem - takie jest moje marzenie - rechrystianizować, bo w wielu miejscach kościoły są zamieniane na jakieś muzea. Nie śpiewa się już kolęd. To wielki smutek".

Co z tej wypowiedzi mogło ukłuć w tyłek modnie zarośniętego dominikanina?
Mieliby katolicy zostawić losy cywilizacji chrześcijańskiej wyłącznie w rękach purpuratów w służbie masonerii i nie wierzących w Boga hierarchów, śpiewających "Dzisiaj Bentleyem, dzisiaj Bentleyem, wesoła nowina"?





VII. Co papież Franciszek mógłby umyć

Zamiast myć szczudła nachodźcom i (wbrew tradycji) kobitkom, Franciszek mógłby nie tyle umyć, ile zmyć łeb swojemu bliskiemu doradcy, propagatorowi "Kościoła ubogiego", szefowi komisji przygotowującej reformę Watykanu, kardynałowi Oscarowi Maradiadze, który – jak podaje włoski L'Espresso – za zajmowanie stanowiska Wielkiego Kanclerza pozwala katolickiemu uniwersytetowi w Tegucigalpa (Honduras) wypłacać sobie od 10 lat 35 000 € miesięcznie, czyli prawie pół miliona euro rocznie.


Część pieniędzy została zainwestowana w Londynie (w funduszach w rodzaju Leman Wealth Management), a część w Niemczech, gdzie ślad po nich zaginął.



Kiedyś Herod, dzisiaj herodki (francuskie)












Nie zniosło światła Gwiazdy Betlejemskiej paru laickich bigotów zatrudnionych w Langon jako belfry.

Słowo Noël ("Boże Narodzenie") od lat traci we francuskiej "przestrzeni publicznej" swoje znaczenie religijne i zsuwa się na poziom wyłącznie komercjalny. Wyhodowani na bezbożnej papce nauczyciele zaprowadzili 83 uczniów do kina na amerykański film rysunkowy pt. "L'Étoile de Noël" i kiedy błysnęło im w czaszkach, że chodzi o narodziny Chrystusa, przerwali projekcję i w panice ewakuowali salę z nadzieją że szkody w umysłach gówniarzy nie będą nieodwracalne.

Tak już jest, że systemowe ogłupianie młodzieży kończy się zgłupieniem ogłupiających.


Kronika towarzyska i gospodarcza (3)


I. Z życia sfer wyższych i opozycyjnych

Z sieci: Mistrzostwa Polski w Kulturystyce i Fitness
Jeśli obrazek nie przedstawia podium mistrzostw, to co on przedstawia?
Jeden kulturysta trzyma powietrze, drugi trzyma się za puchar, a posłanka PO, Monika Wielichowska, trzyma się za tyłek. Dziwaczna maniera!


II. Jak powinien świecić modny orgazm




Nieskończona jest lista inspiracji, jakimi bez przerwy obdarza świat Ameryka. Najnowsze natchnienie zawróci w głowach debilom, pardon, wyrafinowanym kochankom we wszystkich niemuzułmańskich krajach świata.

Jak podaje francuski dziennik Midi Libre, modny orgazm powinien być sparkling i błyskać wszystkimi kolorami. Wystarczy na godzinę wcześniej wetknąć do środka ampułkę z cekinami, aby kopulacja świeciła jak neon cyrkowy.

Idiotów i celebrytów heteroseksualnych informujemy, że otwór na ładunek znajduje się po drugiej stronie tego, co na obrazku rzuca się oczy:




III. Rubryka stricte ekonomiczna













W "Bieżących" 54 – 56 daliśmy świadectwo wysiłkom innowacyjnym p. Brajana Kapciucha i przyczynom, dla których doszło do upadłości jego dwóch kolejnych start-up'ów, "Tryper Advisor" i "Pojeb sobie!"

Niestety, zwiędły mu również dwa nowe przedsięwzięcia – "LeBał" (odpłatne Lepienie Bałwanów z marchewką nieco niżej) i "Sraśun" (konstrukcja Sraczy ze Środków Unijnych).


Przedsiębiorstwo "LeBał" nie wytrzymało próby czasu, bo też jak miało ją wytrzymać, skoro za samochodem firmowym latały agresywne zające, wrzeszczące "Lebał cię pies!".



Dlaczego nie utrzymał się w pionie start-up budowlany "Sraśun", należałoby zapytać ot choćby takiego Timmermansa. Mgr Kapciuch postawił na eksport do krajów unijnych, budujących ośrodki dla migrantów. Tymczasem komisarze unijni wykręcili się sianem, że model Kapciucha jest za tani i bez kafelków.


IV. Z najnowszych osiągnięć zabawiaczy publicznych

Woźny Siadkiewicz przyleciał z informacją, że jakiś Szmaciej Knur rozpowiada, że nie dałby prezydentowi potrzymać…
- Panie Siadkiewicz – ofuknąłem woźnego – to nie był Szmaciej Knur, tylko Maciej Stuhr. I nie zadeklarował, że nie dałby prezydentowi potrzymać, tylko że jako strażnikowi Konstytucji "lodów by mu nie dał potrzymać, bo by na pewno liznął!".

- O kurwa! – zawołał woźny – To jeszcze gorzej!
- O kurwa! – zawołał po nim red. Wkurzak – To jeszcze gorzej!
W istocie, zabrzmiało to jeszcze (kurwa) gorzej.




V. Z życia polityków na zdechu






Niejaki Sikorski, znany (pod imieniem Radosław) jako mąż Anne Applebaum i dyżurny polityk kategorii "to-tu, to-tam", wyraził we właściwy mu sposób opinię na temat Beaty Szydło i Jarosława Sikorskiego, czyli osób o znaczeniu politycznym dla niego nieosiągalnym.
Opinię  można zredukować do następujących sześciu słów i dwu kresek: "Kaczyński - wredny dziadyga", "Szydło- wredny babsztyl".

"Sikorski – głupi kutas" – dorzucił swoje trzy słowa i jedną kreskę red. Jerzy Wkurzak.
Zgromiłem go pro forma wzrokiem, na co on usprawiedliwił się konstatacją "Kto śmieciem wojuje, od śmiecia ginie".




Pocztówki z Ameryki (1)




I tak panu Stefanowi nie będzie dane zachwycać się widoczkami, których redakcja "Bieżących" ma zapas. 

Zacznijmy od dwóch:







Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (17)








Istnieją sporty, które kobieta może uprawiać pod warunkiem, że ostatnio była mężczyzną. Fakt ten jest zgodny z decyzją Rządu Światowego, że kobietą jest kto się kobietą czuje. 

Jeśli byle samiec zgłosi wcześniej, że na przykład 15 lutego 2018 będzie się czuł kobietą i dostanie na tę zapowiedź urzędową pieczątkę, to 15 lutego będzie mógł wyleźć na planszę czy murawę jako kobitka i to bez obowiązku zgolenia brody czy potrzeby utrwalenia nowej kondycji płciowej przez jakiegoś rzeźnika genitalnego.

Jednym z takich sportów jest piłka nożna. Widok niewieściej drużyny złożonej z 10 "bab" z brodą i dwumetrowej lesbijki z opaską kapitana już wkrótce nie będzie dziwił nawet kardynałów z Kurii Rzymskiej.

Jeśli chodzi o kobitki, które nie przyszły na świat z odstającym organem płciowym, to zachęcamy je do pomyślenia o sportach tradycyjnych, takich jak szydełkowanie czy wielogodzinne rozmowy telefoniczne w zmiennych pozycjach. 


A na koniec