Wiadomości nadlatują i odlatują, kiedy chcą, kiedy chcą, kiedy chcą...
Jak wiatr, to z południa, to z północy...

środa, 20 września 2017

Bieżące (55)




Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych


Wars wita was!


Tytuł świadomie mylący - nie chodzi o polskie koleje!
Według utajnionej oceny francuskiej policji, dżihadyści mogą się teraz wziąć za wykolejanie pociągów: "Terrorisme : une mise en garde contre de possibles déraillements de trains".



Tutejsze przedsiębiorstwa w pogoni za zyskiem delokalizują produkcję. Tak jak przez poprzednie lata, przy hałaśliwych oklaskach levicowej swołoczy, ściągały niewolników z całego, zwłaszcza muzułmańskiego III świata. 

Podczas gdy w I fazie utrzymaniem ich familii zajmował się ociężały umysłowo podatnik, to obecnie, w II fazie, podatnik musi dodatkowo podtrzymywać przy życiu bezrobotnych członków rodzin. Na tej społecznej grzybni wyrastają różne "samotne wilki", gotowe wzbogacić swoje frustracje o akty terrozyzmu. Do niebezpieczeństwa ze strony "uchodźców" dołącza w ten sposób młoda wiekiem, praktycznie niekontrolowalna oddolna inicjatywa prywatna.

A co do Polski, to dowiadujemy się, że "Ukraińcy już gospodarce nie wystarczają" - czas na Azjatów, na początek z Nepalu, Indii i muzułmańskiego Bangladeszu.

Jadą niskie płace
Redakcja "Bieżących" wolałaby usłyszeć, że w naszym kraju czas na robotyzację, dobrą organizację produkcji, rozumną politykę fiskalną i taki poziom wynagrodzeń, aby Polska przestała się wyludniać (z Polaków!).


Izrael: chrześcijanie won



Szczegóły w artykule "Izrael: chrześcijanie wyzuci z własności" (Israël : des chrétiens spoliés de leurs propriétés).

Jeden z przykładów, JaffaGate, jest szczególnej urody:
Na Petrę i Imperial, dwa hotele należące do Kościoła Greckoprawosławnego, nabrał smaku główny ruch syjonistyczny Ateret Cohanim. Od słowa do czynu nie było daleko – zbliżona do kolonistów organizacja dała w łapę pełnomocnikowi patriarchy, a ten nie tylko sprzedał syjonistom oba budynki, ale w dodatku uciekł z pieniędzmi. Nieważne, że patriarcha Teofil III ma dowody przestępstwa – sprawa jak się zaczęła w roku 2005, tak się skończyła 1 sierpnia tego roku: sąd dystryktu Jerozolimy dobił targu na korzyść syjonistów.
Teofil III odrzucił wyrok i odwołal się do izraelskiego Sądu Najwyższego.Aj waj, gewałt!.

Ciekawe, czy w tej mieszkaniowej sprawie wygra Hanna Gronkiewicz-Walz, tfu, co też ja piszę, Chazarowie czy też prawosławne goje, od których syjonistom żółkną brody?

Ale uwaga - biali też won!
Won mianowicie z wyspy Saint Martin, którą – jak wiadomo – odkrył Murzyn Krzysztof Kolumb, a zagospodarowali jego murzyńscy krewni.
Czarnoskórym bojownikom pomógł huragan Irma, który odsłonił magazyn broni w siedzibie celników. Uzbrojone siły postępu latają teraz w maskach, wyważają drzwi domów i wrzeszczą "Dehors les Blancs!", ("Biali won!").


Na razie polowanie trwa (Saint-Martin – C’est la chasse aux Blancs!). Problem w tym, że dla białej zwierzyny groźni są nie czarni myśliwi, tylko własne białe dowództwo w Paryżu. Jak zwykle od lat.


Kanada: wycięcie łechtaczki nie jest barbarzyństwem





Zgodnie z regułą, że każdy kraj ma to, na co zasługuje, Kanada ma premiera o nazwisku Justin Trudeau.
Nie będę się rozwodził nad tym narcyzem, multi-kultistą i pipolizatorem, bo w dziedzinie ludowej łaciny nie chcę wchodzić w kompetencje red. Jerzego Wkurzaka; jak jednak nie przytoczyć faktu podanego w artykule "Wycięcie łechtaczki nie jest barbarzyństwem" (L’excision du clitoris n’est pas barbare - blog Richarda Martineau).







Oto ww. Justin T. wziął się nową redakcję Przewodnika Obywatelskiego, wręczanego każdemu imigrantowi. Konserwatywni autorzy umieścili w nim ostrzeżenie, że w Kanadzie zakazane są pewne barbarzyńskie praktyki, takie jak zabójstwa honorowe i wycinanie łechtaczek.
Tymczasem wesoły premier tę "niepoprawną politycznie" wzmiankę wygumował. Trzeba przecież szanować kulturę innych ludów i nie powtarzać nieuprzejmie, że kamienowanie niewiernych kobiet, kaleczenie niewieścich narządów płciowych, zabijanie dziewczyn za całowanie się czy za noszenie spódnicy – to barbarzyństwo.

"Kanada pachnąca żywicą" – tak o niej pisał Arkady Fiedler.
Czym Kanada pachnie dzisiaj… niech Czytelnik sam pociągnie nosem.


Wszelki duch… Geremek redivivus!



? ? ?

- Wszelki duch Pana Boga chwali! - zawołali redaktorzy "Bieżących", kiedy pokazałem im jedną z ostatnich fotografii Adama Bonieckiego.
- Toć to Geremek! – przeraził się woźny Siadkiewicz.

ks. Adam Boniecki
- A teraz? - wskazałem palcem drugi konterfekt.
- A teraz Boniecki – odetchnęło towarzystwo, a woźny Siadkiewicz przeżegnał się i wpatrzył w redakcyjny barek.


Księża totalnej opozycji
Kolejny obrazek przedstawia quartet "księży totalnej opozycji"dmuchających w jedną, bynajmniej nie jerychońską trąbę.
Mniejsza o P.T. Pieronka, Lemańskiego i Bonieckiego, ale Gużyńskiemu kiedyś dobrze i inteligentnie z oczu patrzyło.


Kronika towarzyska i gospodarcza (2)


Dzisiaj o modzie dla osób starszych i ewentualnie niedorozwiniętych:

Sześć lat temu napisałem tekst "Kto mi schował krawat?!".

Dandys polski XXI w.

Obrazek był moim fotokolażem kilku hihi-celebrytów, poprzebieranych za nich samych.

Dziecko wie, że moda nie stoi w miejscu, tylko się zsuwa.
Oto trzy przykłady:

Maryla Rodowicz

Strój do kina

Ondulacja brwi (i mózgu?)


Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (15)




Sport zalecany w lokalach szybkich randek.
Przed pierwszą prezentacją, niewiasta powinna upewnić się, że rura wytrzyma. Na wytrzymałość przyszłego partnera (partnerki) gwarancji nie ma, ale przecież, jak chciał baron Pierre de Coubertin, w sportach liczy się nie zwycięstwo, tylko udział.


wtorek, 29 sierpnia 2017

Bieżące (54)




Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych





Na złość Trumpowi! 

Ameryka drży w posadach - transseksualni żołnierze pojawią się w MTV na złość Trumpowi!





Donald Trump tak napisał na Twitterze:

"Po konsultacji z generałami i ekspertami wojskowymi proszę przyjąć do wiadomości, że rząd USA nie akceptuje służby osobników transseksualnych w armii Stanów Zjednoczonych. Nasze wojsko powinno skupiać się na zwycięstwach i nie powinno być obciążane kosztami medycznymi oraz chaosem, który powodują osoby transpłciowe. Dziękuję za uwagę"

Trump nam dziękuje za uwagę, a my Trumpowi za odwagę.




Będą dekolonizować

"Znowu raciści anty-biali i ich letni obóz dekolonialny" (Revoilà les racistes anti-blancs et leur « camp d’été décolonial ») - pod takim tytułem francuskie prawicowe MDI informowało o zlocie kolorowych sił antykolonialnych, który miał się odbyć między 12 i 17 sierpnia gdzieś we Francji (adres ukryty ze względu na "potrzebę spokoju i bezpieczeństwa"). 
Sezonowa letnia walka z rasizmem została zarezerwowana dla "niebiałych" mieszkańców Francji.




Oto dwie organizatorki, dyplomowane w naukach politycznych (bestyje o silnych charakterach). Rodzina jednej z nich jest pochodzenia marokańskiego, a druga wydała pierwszy krzyk na Haiti.

Jeśli jakiś obrzydliwy rasista nie chciałby, aby mu któraś z panienek się przyśniła, niech się z tego nie zwierza byle abonentowi GW albo co gorsza jakiemuś przypadkowo wybranemu członkowi Episkopatu.




"Czy Bergoglio nas prowadzi do kościoła gejowskiego?" 

- oto tytuł artykułu z MDI (Bergoglio nous mène-t-il à l’Eglise Gay ?)





 








Autor, Jean-Pierre Dickès, przedstawia w porządku chronologicznym papieskie wypowiedzi na temat miejsca sodomitów w kościele. W kościele, którego jest głową i opoką.

Z koszyka z papieskimi osiągnięciami wybiorę trzy:

Monsignor Battista Ricca
- Na samym początku pontyfikatu papież Franciszek mianował notorycznego homoseksualistę, Monsignora Battistę Ricca, na stanowisko prałata domu papieskiego, a ponadto postawił go na czele banku watykańskiego.
- Franciszek ostentacyjnie ucałował dłoń księdza Michele de Paolis i koncelebrował z nim mszę (de Paolis jest znanym działaczem homoseksualnym i animatorem strony gejowskiej). Następnie Franciszek zaprosił sodomitę na obiad i na koniec zaofiarował mu drugi deser w postaci dwuznacznego zapewnienia, że "wszystko jest możliwe".
- W kwietniu br. dwaj "pożenieni" ze sobą sodomici brazylijscy, Tony Reis i David Harrad, obwieścili na Facebooku, że wysłali do papieża Franciszka list z informacją, że ochrzcili troje świeżo adoptowanych dzieci. W odpowiedzi Toni Reis otrzymał od papieża list, podpisany przez Monsignora Paolo Borgię z watykańskiego Sekretariatu Stanu, w którym czarno na białym stoi, że "papież życzy mu szczęścia i prosi o obfitość łask Bożych, aby jego rodzina stale i wiernie żyła po chrześcijańsku jako dobre dzieci Boga oraz Kościoła".

List był rzekomo listem standardowym o treści jednakowej dla wszystkich zwracających się do papieża. Jak tam było, tak tam było – faktem jest, że światowa sodoma podniosła radosny wrzask na temat bliskiej kościelnej akceptacji zboczenia (które za sprawą postępowych psychiatrów, zboczeniem oficjalnie być przestało).


Nie ulega wątpliwości, że gdyby Jorge Mario Bergoglio żył i nauczał parę wieków wcześniej, miałby do czynienia z wysoką temperaturą na stosie albo niską w lochach. Dzisiaj, nieskłonna do okrucieństw redakcja "Bieżących" wolałaby jedynie, aby jezuita Bergoglio sobie poszedł i zabrał ze sobą postępowców, którzy go wybrali i trwają w zachwycie.

Na marginesie, nieustannie podziwiany przez naszą redakcję Jean-Marie Le Pen nie wytrzymał i po kolejnym apelu papieża na rzecz przyjmowania imigrantów, tak się na Facebooku wyraził:


"Jego Świątobliwość papież powinien raczej skoncentrować się na wypełnieniu kościołów chrześcijanami, a nie Europy migrantami."

"Zaprawdę słuszne to i sprawiedliwe!"




Czyż nie ostrzegał św. Maksymilian Kolbe...



… przed "starszymi braćmi" i masonerią?



Powyższa refleksja jest związana z ujawnieniem (w radio RTL) przez dyrektora biblioteki Wielkiego Wschodu Francji, Pierre'a Molliera, kilku sekretów, po części tajemnic Poliszynela.



Pierwszym prezydentem Francji, który jawnie i bezwstydnie złożył wizytę w wolnomularskiej świątyni "Arthur Groussier" był François Hollande, skądinąd najgorszy prezydent V Republiki (ostatniego słowa w tej sprawie nie powiedział prezydent bieżący).

Informacja ta jest jednak bez większego znaczenia wobec innej, potwierdzającej tzw. najgorsze przypuszczenia. Oto w latach 1880 – 1914 wszystkie prawa założycielskie III Republiki (wybory powszechne, wolność prasy, wolność zrzeszania się, laicyzacja państwa, etc.) były dyskutowane w loży Grand Orient, a następnie dopiero zatwierdzane przez parlament i wprowadzane w życie przez III Republikę.

Co powiedziawszy, Pierre Monnier zmitygował się i zapewnił (nastawcie uszu, naiwni), że dzisiaj masoneria jest mniej zaangażowana w tworzenie praw i skupia się raczej na systemie wartości.

Hi hi!



Reklama - coraz dłużej, coraz grubiej, coraz głębiej



Na komputerze redakcyjnym, równie często jak przypadkowo, pojawia się niniejsza reklama (jak twierdzi red. Maurycy, reklama ch… wie czego)

Redakcja "Bieżących" dziwi się, że unijne środowiska LGBT nie protestują – wszak dyskryminacyjny charakter obrazka bije po oczach. 

Wpisując się w trend "ja rzucam myśl, a wy go łapcie", podsuwamy redakcjom kolorowych magazynów inną, znacznie słuszniejszą fotografię, przedstawiającą performance artystyczny w wykonaniu nie dwóch, a trzech osobników o niezdeterminowanej płciowości.
Wydawca papierowego albo internetowego szmatławca nie będzie miał wobec tego kłopotu z wprowadzeniem do akcji byle czego, zgodnie z własnymi preferencjami kopulacyjnymi.








Kronika towarzyska i gospodarcza (1) 

Sąsiad red. Jerzego Wkurzaka, niejaki Brajan Kapciuch, po tym jak pogrzebał w kolorowej prasie kobiecej i w życiu celebrytów, podjął prace nad stworzeniem nowej internetowej strony randkowej. Mgr Kapciuch nie zraża się silną konkurencją, a powodzenie stronie ma zapewnić adekwatny i pozbawiony hipokryzji tytul "Pojeb sobie!".















Ostatnia inicjatywa gospodarcza Brajana Kapciucha zakończyła się niepowodzeniem – jego mobilna, poświęcona miejscom intymnej rozrywki aplikacja "Tryper Advisor", jak rozbłysła, tak zgasła (podobno TripAdvisor zagroził sądem).





Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (14)




Semenya Caster
Biegów średniodystansowych ostatnio nie polecamy. 
Zmienimy zdanie, kiedy przestanie biegać (jako niewiasta) pokazana wyżej Semenya Caster.














Dzisiaj proponujemy granie w piłkę z psem bądź wyżywanie się na co dzień w drodze do pracy.

piątek, 21 lipca 2017

Bieżące (53)



Przegląd wybuchów wulkanicznych,
krajowych i zagranicznych




Przyjechał, pojechał...


Krótko:






 








Na temat naszej opozycji i jej wyborców pisemnie wypowiedział się red. Maurycy. Od maila z jego artykułem zawiesił się główny redakcyjny komputer, a teraz wciąż jeszcze coś mu kaszle w rejestrach. 

Opublikowałbym tekst redaktora, gdyby było w nim choćby jedno słowo do wymówienia w salonie, choćby coś tak niewinnego jak "mać". 

 


Lista Schwindlera

 
- Patrzcie na te mordy! – krzyknął red. Wkurzak i wycelował palec w ekran z opublikowanym w Gazecie Wyborczej oświadczeniem zaczynającym się od przechwałki "My, obywatelki, My, obywatele".




Na liście podpisów nie było nikogo, komu można byłoby podać rękę: Bolek, Kwach, Bul, Balcerowicz, Cimoszewicz, Hall, Lityński, Kasprzak, Łoziński, Stępień, Rzepliński, Środa, Frasyniuk, Adamowicz...
 
- Wystarczy! – wyciągnąłem w stronę Wkurzaka szklankę z jasnobursztynowym płynem. - Przestań czytać i przepłucz usta.
Na co sprytny woźny Siadkiewicz rzucił klucze na stół i sadystycznie kontynuował: "autorzy proklamacji stają w obronie wartości chrześcijańskich zawłaszczonych w cynicznej grze politycznej" i wypowiadają się przeciw "fali agresji i nietolerancji zalewającej Polskę".

Nie było rady, zneutralizowałem Macallanem również Siadkiewicza.  
A potem red. Maurycego, który zagroził, że "jak nie, to pomacha w powietrzu fotografią Borysa Budki".  
W tym momencie napięły się również moje nerwy. Wypadało nalać i sobie.



 
O zmarłych dobrze albo... szczerze



Zeszła śmiertelnie Simone Veil (z domu Jacob) i trzeba było przetrzymać medialne trzęsienie ziemi.

Komu w Polsce, oprócz profesjonalnych feministek, nazwisko Veil kojarzy się z osobą, która w 1975 r., w czasie prezydentury Valéry’ego Giscard d’Estaing, zdzierała we francuskim parlamencie gardło na rzecz "dopuszczalności przerywania ciąży na życzenie kobiety"?! Jak robactwo z mokrych szmat, tak wyłoniła się z tego "ustawa Veil", która po kolejnych mutacjach przyjęła postać państwowego zezwolenia na masowe zabijanie nienarodzonych.

Jakkolwiek nie wszyscy we Francji toczą łzy z okazji zejścia byłej minister "zdrowia", to zdumiewające są rozmiary Veil-manii - kto politycznie poprawny i kto tylko szukał okazji, żeby się na chwilę z medialnego grobu odkopać, darł się wielkim głosem na rzecz umieszczenia jej truchła w paryskim Panteonie.

Zgodne okazały się w tej sprawie nie tylko wszystkie partie polityczne, ale również masoneria z Wielkiego Wschodu, główny rabin Francji, przewodniczący rady muzułmanów, francuscy biskupi i, last but not least, wojujące gołymi cyckami babstwo spod znaku FEMEN.




Bordello del campo in Vaticano



 




Jaki piękny obrazek!
W środku widnieje Francesco Coccopalmerio, bliski papieżowi kardynał i przewodniczący Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, a zarazem posiadacz sekretarza osobistego, świeżo przyłapanego na gorącym uczynku przez włoską policję. Przyłapanie miało miejsce w niegdysiejszym pałacu Świętego Oficjum (na prawo od bazyliki Św. Piotra), w którym ten z lewej, Monsignor Luigi Capozzi, organizował orgie gejowskie napędzane kokainą.


O szczerzącym żółte ząbki Coccopalmerio jeszcze usłyszymy. Wystarczy na razie powiedzieć, że kardynał nadzoruje dyskretnie prowadzone prace nad wspólną mszą z anglikanami i luteranami. Parę tricków liturgiczno-akustycznych i już rzymski katolik – bez własnej woli i wiedzy - znajdzie się w środku ceremonii z heretykami i będzie mógł wiwatować, gdy ujrzy jak "pod ołtarz dąży biskupka w ciąży".

Autorzy pomysłów dopuszczają myśl, że słowa konsekracji będą mogły być wymawiane półgłosem ("aby braci odłączonych" nie urazić), że Sanctus będzie wymawiany wedle uznania i że pozostanie tylko do rozwiązania problem realnej obecności Chrystusa w Eucharystii. 

Coccopalmerio jest przy tym zdania, że w odniesieniu do sakramentów należy przestać rozumować w kategoriach ich ważności lub nieważności i wystarczy mówić o ich ważności niepełnej lub częściowej
Kardynalskie jajeczko teologiczne nie będzie więc śmierdzące tylko "częściowo nieświeże".

Czytelnik rozumie teraz, dlaczego obrazek jest tryptykiem – w końcu dwaj wymienieni mają szefa i nie ma co go chować pod korcem.





Hallo meneer Hitler!

 
Skąd ten niderlandzki tytuł "Hallo meneer Hitler!"  (Witamy panie Hitler!) - już wyjaśniam.

Holenderskie biuro statystyki podało serię informacji na temat osiągnięć roku 2015. Oto eutanazji zostało poddanych 7.259 osób. Na tę liczbę składają się eutanazje "czyste" (6.672 przypadków), samobójstwa wspomagane (150) i "przesunięcia do fazy terminalnej bez pytania zainteresowanych o zdanie" (431 przypadków).
Do najwyższych osiągnięć humanizmu w kraju Fransa Timmermansa należy również dorzucić 18.213 zgonów będących następstwem orzeczeń lekarskich.


1 września 1939 r. Adolf Hitler podpisał dokument zezwalający na uśmiercanie osób nieuleczalnie chorych, wyłącznie jednak po dogłębnym badaniu lekarskim. W dzisiejszej Holandii lekarze mają prawo pozbawiać życia bez szczególnych badań, co ma korzystny wpływ na finansową równowagę systemu zdrowia, a czego nie chcą zrozumieć tępe holenderskie staruchy, które masowo dają zarobić niemieckim domom starców.

Autor artykułu Jean-Pierre Dickès ostrzega przed podróżami do Holandii. Nawet turysta bierze na siebie wielkie ryzyko w tym kraju śmierci.



"Jedna baba drugiej babie" i inne rozrywki

Kto wpisze w wyszukiwarkę hasło "czego te Polki chcą", będzie zdumiony.
Co do nas, członków redakcji "Bieżących", to stałe zainteresowanie znakami czasu jest naszym obowiązkiem i w konkretnym przypadku zamiłowań seksualnych naszych matek, żon i córek nie możemy łazić po płocie bez zeskoczenia w krzaki.

Już pierwsza znaleziona odpowiedź pt. "Czego te baby chcą, czyli o potrzebach seksualnych współczesnych kobiet"  zawiera interesujące zwierzenia.

Oto powiada aktorka Dorota Kamińska: „Wibrator to jest najcudowniejsza rzecz na świecie, nie muszę robić śniadania, nie muszę prać koszul, nie mędzi, zawsze jest do dyspozycji. I czego więcej chcieć!”

Zaraz potem "królowa polskich celebrytek" Natalia Siwiec wyjawia, "że zdradzała każdego swojego partnera i uprawiała seks z kobietą, która do tej pory jest jej przyjaciółką. Co lubi robić z obecnym mężem? - Związujemy się i ocieramy się o siebie”.

Z pewnych badań ma wynikać, że "dla kobiet bardziej istotna jest grubość, a nie długość", że "kobiety coraz chętniej przyznają się do masturbacji czy stosunków analnych" oraz że "większość Polek nie ma nic przeciwko zabawom z kajdankami, pejczami lub innymi gadżetami kojarzonymi z praktykami sadomasochistycznymi".

Na tym urwę.
Niech po głowach biją się ci, co jeszcze głowy mają.
 
Jeszcze obrazek:



 







Córka woźnego Siadkiewicza przygotowuje się do wyjazdu za granicę w ramach programu Erasmus. Siadkiewicz dotąd nie krył dumy, aż tu nagle, po obejrzeniu obrazka, przybrał kolor czerwony i rzucił się do wyjścia z wyciągniętym w biegu paskiem. 
 
Udało nam się go zatrzymać.
- Panie Siadkiewicz, nie każda baba kurwa – przemówił uspokajająco red. Maurycy.
- Osobiście znam jedną porządną – dolepił swój kojący plaster red. Wkurzak.
- Ja też znałem jedną czy dwie porządne – postarałem się o przekonanie w głosie.
- No to mamy 96 procent porządnych – pospiesznie policzył Siadkowiecz i wciągnął pasek w spodnie.

Czy zawsze jednak warto ojca uspokajać?...




Galopująca islamofilia

 
25 czerwca wypadł koniec ramadanu. Wielu biskupów i proboszczów w Europie skorzystało z tej okazji aby publicznie oddać się galopującej islamofilii.

Biuro Konferencji Biskupów Francji po raz któryś popadło w śmieszność, apelując do wyznawców Allaha, aby "modlili się do swojego Boga o błogosławieństwo dla ich wysiłków nad stworzeniem świata jeszcze bardziej gościnnego i braterskiego". W innym miejscu natchnionego apelu mowa jest o "Bogu Jedynym" (Dieu Unique).

Albo dla francuskich biskupów innych bogów poza Bogiem w Trójcy Jedynym nie ma (co oznacza, że podlizują się muzułmanom, łżąc na temat ich nieistniejącego Allaha), albo też biskupi żywią przekonanie, że na najwyższym krześle w Niebie siedzi dwóch Bogów o sprzecznych poglądach (a w takim przypadku lepiej by dla wysokich urzędników Pana Boga było, aby powiesili sobie u szyi młyńskie kamienie i poszli się kąpać).


W tej samej sprawie na wspólnego Boga powołali się biskupi belgijscy, a w Mantui (Italia) proboszcz don Marco Tizzi użyczył muzułmanom kaplicy, aby ci mieli gdzie świętować swój Aïd-el-Filtr i wykrzykiwać inwokacje w rodzaju znanego Allah akbar.
Po palcach rozgniewanych parafian proboszcz Tizzi walił młotkiem z literą "F" i argumentował, że papieżowi Franciszkowi pozwolono po zdjęciu sandałków modlić się w wielkim meczecie.


Rubryka miejska

Do redakcji przyleciał woźny Siadkiewicz z wiadomością, że "Warszawa jest zalana Michnikiem, Frasyniukiem i obywatelami od Kasprzaka"

Odpowiedzieliśmy mu sucho, że od zalania ulic nieczystościami jest Przedsiębiorstwo Oczyszczania Miasta. 
Siadkiewicz speszył się, ale nim sobie poszedł, zostawił obrazek.

Zalane ulice czy "opozycja"?
Woźny ostatnio się rozzuchwalił. Nie dalej jak wczoraj przylazł z informacją, że poznał kogoś, kto popiera imigrację muzułmanów i "Afroafrykanów" do Europy i że ten ktoś nie jest ani durniem, ani łajdakiem. Usłyszał jednak, że takie cudo w naturze nie istnieje i sprawił wrażenie przekonanego.




Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (13)

 
Wydawało się, że tenis kobiecy jest sportem, po którym postępowość spływa jak letni deszcz po suchej kaczce. Tymczasem niekoniecznie - problem w tym, że kobiety charakteryzują się różnymi stopniami kobiecości i nawet byle feministka z redakcji kolorowego magazynu z łatwością stwierdzi, że im stopień kobiecości w tenisistce jest niższy, tym postępowość jej tenisa jest wyższa.

Aby podnieść na wyższy poziom świadomość kandydatek do zawodu tenisistki, posłużymy się fotoreportażem wyjaśniającym.


Co do obwisłego brzucha zawodniczki, to radzimy Czytelnikowi ostrożność w spekulacjach. Każda płeć z katalogu płci lubi przed telewizorem wyciągnąć nogi i coś podeżreć. Zwłaszcza jeśli ma młodszą żonę, gotową skoczyć do lodówki po piwo.